Marta i Tomasz

Marta, Tomek i znajome twarze

Majowe śluby to zawsze klimatyczne wydarzenia, które fotografujemy z prawdziwą przyjemnością. Rozwinięta roślinność, piękna pogoda i uśmiechnięci nowożeńcy dają nam spore pole do popisu. Tak było i w przypadku kolejnej pary, która zaprosiła nas do dokumentowania jednego z najważniejszych dni w ich wspólnym życiu.

 

Marta i Tomek, bo o nich mowa przysięgali sobie miłość, wierność oraz uczciwość małżeńską w dniu 26.05.2018 roku. Był to ślub, na którym mieliśmy okazję spotkać wielu dawnych znajomych, których śluby i inne ważne dla nich wydarzenia również dokumentowaliśmy. Podejrzewamy, że dzięki temu swobodnie czuli się przed obiektywem aparatu co zaowocowało powstaniem wielu rodzinnych, klimatycznych zdjęć, które będą dla Marty i Tomka wspaniałą pamiątką na lata.

 

Zanim jednak przeniesiemy się przed ołtarz kościoła w Strawczynie, bo to tam nasza para składała przysięgę zerknijmy na przygotowania pary młodej. Jak zawsze podniosła, nieco nerwowa atmosfera udzielała się wszystkim osobom przebywającym w domu. Opanowanie widać było jedynie w rękach makijażystki, która sprawnymi pociągnięciami pędzla podkreślała urodę Panny Młodej stawiając na naturalną kolorystykę.


Tymczasem w domu Pana Młodego wszystko odbywało się sprawnie i precyzyjnie. Nieco zestresowany Tomek mógł bowiem liczyć na fachową pomoc świadka, który sprawnie poradził sobie z muchą, spinkami do mankietów oraz innymi elementami garderoby przyszłego małżonka. Tak wystrojony
Pan Młody został pobłogosławiony przez rodziców, po czym udał się po swoją małżonkę. W jej domu również byliśmy świadkami wzruszających chwil błogosławieństwa.

Następnie wraz z Parą Młodą oraz rodziną i przyjaciółmi udaliśmy się do kameralnego, efektownie udekorowanego kościoła w Strawczynie gdzie byliśmy świadkiem wzruszających chwil i przysięgi wypowiadanej z prawdziwą radością i uśmiechem.

Naszą uwagę przykuł niebanalny pomysł jakim było zastąpienie tradycyjnej poduszki na obrączki… plastrem drewna z wydrążonymi otworami. Ta niecodzienna dekoracja prezentowała się bardzo efektownie a przy tym doskonale spełniła swoją rolę.

Po ceremonii zaślubin nadszedł czas życzeń i gratulacji, które młoda para przyjmowała z wyraźną radością. Następnie, wszyscy weselnicy udali się do Domu Weselnego “Czarek” w Strawczynku, gdzie czekały już na nich piękne, kwiatowe dekoracje, suto zastawione stoły oraz zespół muzyczny gotowy zagrzewać gości do udanej zabawy do białego rana.

Podczas pierwszego tańca na Młodą Parę spadł prawdziwy deszcz confetti co pozwoliło nam na wykonanie ciekawych ujęć.

Na weselu doskonale bawili się nie tylko dorośli, ale również najmłodsi członkowie rodzin, którzy chętnie korzystali z dmuchańców przygotowanych specjalnie dla nich. Dzięki temu dzieci nie narzekały na nudę w czasie przyjęcia.

Zabawa jak to zwykle na polskich weselach bywa trwała w najlepsze do późnych godzin nocnych. Uśmiechy, jakie udało nam się utrwalić w kadrach są najlepszym dowodem, że była bardzo udana.

Wykorzystując idealne warunki pogodowe jakie panowały w dniu ślubu, w trakcie weselnych szaleństw, na chwilę zabraliśmy nowożeńców oraz świadków, na klimatyczną sesję ślubną, z której efektów jesteśmy bardzo zadowoleni. Marta i Tomek okazali się być bowiem bardzo otwartymi ludźmi, którzy chętnie pozują przed obiektywem.

Pełna GALERIA zdjęć Marty i Tomka znajduje się TUTAJ

(hasło dostępne u Pani Młodej)